Aplikacja pomoże w świadomych wyborach konsumenckich 

Coraz częściej robiąc codzienne zakupy zwracamy uwagę na skład produktu, aby był jak najbardziej prosty. Zawierał tylko takie składniki, które są zdrowe, bez zbędnych barwników czy polepszaczy smaku. Szukamy również informacji na opakowaniu czy składniki są z ekologicznych upraw. Motywuje nas chęć dbania zarówno o swoje zdrowie, dostarczając do organizmu zdrowe produkty, jak i o środowisko.   

Ale co zrobić, gdy chcemy pójść o krok dalej i kupować produkty tylko od tych producentów, którzy dbają również o to, aby cały proces produkcji odbywał się z poszanowaniem środowiska i pracowników? Tych informacji próżno szukać na opakowaniach. A jak już się pojawiają to trudno odróżnić chwyty marketingowe (zwane greenwashingiem), stosowane w celu napędzenia sprzedaży, od prawdziwych informacji.  

Wiedząc, że w sklepach stoimy przed takimi dylematami Fundacja Kupuj Odpowiedzialnie przyszła konsumentom z pomocą i stworzyła aplikację – Dobre Zakupy. Zostały w niej zebrane informacje o markach aż z ośmiu branż: żywność, zabawki, odzież, kosmetyki, artykuły higieniczne, środki czystości, meble oraz artykuły biurowe, które dbają o środowisko, pracowników oraz nas wszystkich. Dzięki weryfikacji każdej z firm poprzez niezależnych pracowników fundacji możemy być pewni, że dana marka wytwarza swoje produkty w sposób przyjazny środowisku oraz w oparciu o zasady odpowiedzialności społecznej, a nie jedynie stosuje strategię greenwashingu w celu zdobycia klientów, którym zależy na postawach ekologicznych. Aplikacja jest bezpłatna i możemy ją pobrać ze https://dobrezakupy.ekonsument.pl/.

Każda marka, która chce znaleźć się w aplikacji może zgłosić się sama za pomocą formularza Dobre Zakupy – Kupuj Odpowiedzialnie (ekonsument.pl). Oczywiście wszelkie podane informacje zostaną zweryfikowane przez Fundację Kupuj Odpowiedzialnie.   

Sklepy (nie)handlowe a społeczne

Prowadzone przez Bank Żywności w Trójmieście sklepy społeczne to miejsca, w których żywność uratowana przez zmarnowaniem jest przekazywana nieodpłatnie osobom potrzebującym na podstawie dokumentów wydanych przez instytucje pomocy społecznej lub przez Bank Żywności. Obecnie są to trzy sklepy – jeden w Gdańsku i dwa w Gdyni. Artykuł przybliża sposób funkcjonowania pierwszego z nich.

Wygląd i wyposażenie przypomina zwyczajny sklepik. Na półkach i w skrzynkach znajdują się produkty nie wymagające warunków chłodniczych, a w lodówkach i zamrażarkach mięso i wędliny, a także nabiał. W zależności od lokalizacji sklepy funkcjonują w wybrane dni tygodnia, w określone godziny. Sklepy społeczne są prowadzone w ścisłej współpracy z Urzędami Gmin, które współfinansują te przedsięwzięcia. Tym, co wyróżnia sklepy społeczne, są pochodzenie towaru, klienci i sposób „zapłaty” za produkty.

Pochodzenie towaru

Towary oferowane w sklepie społecznym to darowizny od producentów, rolników, sklepów, restauracji czy centrów dystrybucji będące produktami wycofanymi z etapu produkcji lub dystrybucji żywności lecz spełniającymi wymogi prawa żywnościowego w szczególności ze względu na zbliżający się upływ terminu przydatności do spożycia lub daty minimalnej trwałości lub ze względu na wady wyglądu tych produktów spożywczych albo ich opakowań. Są to zatem produkty, które nie mają wartości handlowej, mają natomiast te same walory smakowe czy wartości odżywcze, co jedzenie sprzedawane przez producentów czy dystrybutorów żywności.

Klienci

Ze sklepów społecznych mogą korzystać głównie osoby, które otrzymały skierowanie z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie (w przypadku sklepu w Gdańsku). Skierowanie określa, w jakie dni tygodnia klienci mogą korzystać ze sklepu i ile punktów mogą podczas tych wizyt wykorzystać. Wszystkie skierowania są wystawiane na miesiąc i mogą dotyczyć jednej osoby lub całej rodziny. Najczęściej są to osoby znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej, którym korzystanie ze sklepów społecznych pozwala odciążyć budżet przeznaczony na zakup jedzenia. Skierowania mogą też otrzymać osoby potrzebujące, które przekraczają ustawowe limity, a mimo to wymagają wsparcia, na przykład z powodu ciężkiej choroby członka rodziny czy nagłej utraty pracy.  Ponadto z gdańskiego sklepu mogą korzystać osoby, które nie mają skierowania, ale skontaktują się uprzednio z Bankiem Żywności i oświadczą na piśmie, iż są osobami potrzebującymi (lecz mogą w ten sposób odebrać żywność trzykrotnie, po czym muszą zgłosić się po skierowanie z MOPR).

Sposób zapłaty

W sklepie społecznym w Gdańsku „płaci się” punktami. Każda osoba/rodzina na skierowaniu ma określoną liczbę punktów do wykorzystania, podobnie produkty oznaczone są różną ilością punktów. Dla przykładu kilogram owoców lub warzyw „kosztuje” 2 punkty, mięso to „wydatek” 20 punktów za kilo, a cukier lub słodycze – 36 punktów za kilo. Co ważne, każda osoba nie może jednorazowo wziąć więcej niż 2,5 kilograma żywności. Przekazywana żywność jest ewidencjonowana, dzięki czemu można zidentyfikować produkty, które cieszą się większym i mniejszym powodzeniem. Czasami zdarza się, że jeśli danego produktu jest więcej lub ma on krótki termin przydatności do spożycia, to jest on rozdawany „za darmo”, czyli nie pobierane są za niego punkty ani nie wliczany jest on do limitu 2,5 kilograma żywności dziennie.

***

Sklepy społeczne to nie tylko miejsca, w których można otrzymać darmową żywność, ale także sposób na integrację społeczną, edukację konsumencką i ekologiczną. „Klienci” najczęściej pochodzą z grup zagrożonych społecznym wykluczeniem, a wizyty w sklepie sprawiają, że mogą sami decydować o tym, czego potrzebują i odzyskiwać poczucie sprawczości. Sposób naliczania punktów za poszczególne rodzaje produktów jest elementem edukacji ekonomicznej i konsumenckiej. Każdorazowe skompletowanie zakupów wymaga namysłu, decyzja musi zostać podjęta nie tylko na podstawie potrzeb, ale i możliwości – liczby posiadanych punktów. Ponadto osoby przychodzące do sklepów muszą mieć ze sobą torby, w które zapakują zakupy, co jest elementem budowania nawyku nie używania jednorazowych opakowań. Słowo sklep, które jest definiowane jako pomieszczenie przeznaczone na cele handlowe, zyskuje inne, społeczne znaczenie.

Autorka: Aleksandra Gutowska, Federacja Polskich Banków Żywności

Konsultacja: Łukasz Jaroń, Bank Żywności w Trójmieście

Jadłodzielnie: lodówki i szafki sąsiedzkie

Ekonomia współdzielenia

Food-sharing to ruch, który zapoczątkowały w Polsce Karolina Hansen i Agnieszka Bielska. Dzięki ich wspólnym staraniom pierwsza jadłodzielnia czyli lodówka, do której można wkładać i z której można zabierać jedzenie – bez względu na status społeczny czy materialny – stanęła w maju 2016 roku w budynku Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego. Obecnie idea ta zakiełkowała w kilkudziesięciu miastach i miasteczkach na terenie całego kraju.

Dzielenie się żywnością, czyli z języka angielskiego Food-sharing to idea która wpisuje się w trend w gospodarce znany pod pojęciem ekonomii współdzielenia. Zgodnie z jej założeniami ludzie dzielą się wspólną własnością (czyli prawo własności dobra posiadają minimum dwie osoby). Praktyka gospodarcza mnoży jednak przykłady, które za podstawę przyjmują kategorię własności z pominięciem współwłasności. Polegają na przekazywaniu innym dóbr, takich jak produkty czy usługi, bez konieczności posiadania ich na własność. Do ekonomii współdzielenia zaliczają się takie inicjatywy jak BlablaCar i Airbnb polegające na współdzieleniu majątku trwałego i często stylu życia, portal TaskRabbit, który umożliwia wymianę usług, a także ogrody społeczne będące formą ogólnodostępnej, wspólnie uprawianej przez grupę osób, miejskiej zieleni. Dzielenie się jedzeniem nawiązuje także do ekonomii daru czyli czerpania korzyści z relacji społecznych, które zaczynają mieć dla wielu osób większą wartość niż dobra materialne. Osią funkcjonowania w tym układzie jest wymiana zarówno w wymiarze materialnym, jak i symbolicznym.

Idea foodsharingu

Idea dzielenia się żywnością znana była już w społeczeństwach pierwotnych, a jej odrodzenie się w XXI wieku jest związane ze sprzeciwem wobec marnowania ogromnych ilości jedzenia, głównie w krajach rozwiniętych. Foodsharing narodził się w Niemczech, po czym idea ta stała się szybko popularna w innych krajach europejskich. Jak opowiada inicjator foodsharingu, Raphael Fellmer:

„Zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy mają ochotę i czas, aby w taki sposób zdobywać jedzenie, dlatego założyłem serwis społecznościowy Foodsharing.de, w którym ludzie pomagają sobie w zdobywaniu żywności za darmo. W ramach serwisu ponad pięć tysięcy osób w legalny sposób odzyskuje jedzenie z dziesięciu tysięcy supermarketów, lokalnych sklepów, piekarni, kawiarni, restauracji, od rolników. Użytkownicy – ponad osiemdziesiąt tysięcy w Niemczech i Szwajcarii – odbierają jedzenie, ratując je przed zniszczeniem, i dzielą się nim z tymi, którzy go potrzebują” (link do artykułu).

Jadłodzielnie w Polsce

Jak podkreśla jedna z inicjatorek ruchu dzielenia się żywnością w Polsce, Karolina Hansen, jadłodzielnie to miejsca, z których korzystać może każdy, „nie dzielimy ludzi na tych, którzy są potrzebujący i nie potrzebujący tylko po prostu dbamy o nie marnowania jedzenia” (link do nagrania). Obecnie foodsharing to głównie idea niemarnowania w duchu zero waste, gdyż koncentruje się bardziej na pozyskiwaniu żywności od konsumentek i konsumentów, niż ratowaniu niesprzedanej żywności przed utylizacją, choć w jadłodzielniach pojawiają się produkty otrzymane od lokalnych piekarni, kawiarni, restauracji i sklepów.

Pierwsze jadłodzielnie w Polsce zaczęły powstawać na wiosnę 2016 roku. Dzięki upowszechnieniu informacji o postawieniu lodówki w budynku Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego krótko potem kolejne pojawiły się w dwóch kolejnych lokalizacjach Warszawy, na Jazdowie i obok Teatru Powszechnego. Obecnie jadłodzielnie funkcjonują we wszystkich dzielnicach miasta stołecznego Warszawy a do korzystania z nich zachęcają ich burmistrzowie i urzędnicy miejscy. Dzięki lokalnym i ogólnopolskim mediom, a w szczególności portalom społecznościowym, takim jak Facebook, idea foodsharingu szybko się rozprzestrzenia. Obecnie jadłodzielnie działają w Toruniu, Krakowie i Wrocławiu innych dużych miastach oraz w coraz większej liczbie małych miejscowości.

Do zakładania jadłodzielni zachęca także portal ngo.pl, na którym pojawił się krótki film instruktażowy.

Bezpieczeństwo żywności

Korzystanie z jadłodzielni jest coraz bezpieczniejsze gdyż zostały wypracowane pewne zasady dzielenia się żywnością, a w każdym miejscu jego opiekun lub wolontarisze dbają o to, by osoby z niego korzystające zachowywały czystość i porządek. Wsród zasad są te, które określają jakich produktów nie zostawiać (alkohol, surowe ryby i mięso, napoczęte jogurty, śmietany czy mleka, produkty zepsute, spleśniałe czy zgniłe), oraz jak przygotować pozostałe produkty. Pieczywo należy odpowiednio zabezpieczyć przed wysuszeniem, domowe przetwory czy przygotowane przez siebie posiłki muszą być odpowiednio zapakowane i oznaczone m.in. poprzez określenie daty przygotowania i przydatności do spożycia.

Autorka: Aleksandra Gutowska, Federacja Polskich Banków Żywności

Źródła:

„Jadłodzielnie w Warszawie. Podziel się słoikiem od rodziców”, z: https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,150427,21161609,jadlodzielnie-w-warszawie-podziel-sie-sloikiem-od-rodzicow.html (dostęp: 01.10.2021);

„Życie bez pieniędzy? Raphael Fellmer udowadnia, że to możliwe. Od kilku lat nie wydał ani grosza”, z: https://weekend.gazeta.pl/weekend/7,177333,18000473,zycie-bez-pieniedzy-raphael-fellmer-udowadnia-ze-to-mozliwe.html (dostęp: 01.10.2021);

„Foodsharing, jadłodzielnie i lodówki sąsiedzkie – rozmowa z Karoliną Hansen”, z: https://www.youtube.com/watch?v=yvrnMrl0vds (dostęp: 01.10.2021);

„Jak założyć jadłodzielnię?”, z: https://www.facebook.com/ngopl/videos/2912972622293038/ (dostęp: 01.10.2021);

Aplikacje ratujące żywność

Obecnie zarówno w Polsce, jak i w różnych krajach świata, istnieje wiele inicjatyw ratujących produkty żywnościowe lub gotowe posiłki przed wyrzuceniem gdyż z powodu niestandardowego kształtu, rozmiaru lub wady w opakowaniu, bądź też zbliżania się terminu przydatności do spożycia, straciły swoją wartość handlową. W ciągu zaledwie kilku lat ich popularność bardzo wzrosła, w tym w szczególności prostych aplikacji internetowych, gdyż w większości oferują one pomimo drobnych uchybień wartościowe produkty bądź posiłki po znacznie niższej cenie, przyczyniając się tym samym do zmniejszenia skali marnowania żywności.

W Polsce

Najbardziej znana aplikacja „Too good to go” powstała w Danii w 2016 roku, a obecnie funkcjonuje w kilkunastu krajach (w tym i w Polsce). Idea jest taka, by przy pomocy aplikacji restauracje, kawiarnie, piekarnie czy sklepy mogły oferować posiłki lub produkty, które straciły swoją pierwotną wartość handlową po znacznie niższych cenach. Zyskują tym samym nowych klientów, którzy chętnie kupują oferowane dania lub żywność, gdyż kosztują one nawet o 50-70% mniej, a jedynie muszą sami je odebrać z restauracji czy piekarni. Do „Too good to go” w Polsce przyłączyły się już m.in. Costa Coffee, Green Caffe Nero, Pizza Hut, Grycan oraz Carrefour. Koncepcja nie ma słabych stron poza tym, że liczba firm, które z niej korzystają, jest nadal nieduża. Dotychczas aplikację pobrało ponad milion użytkowników. W Polsce „Too good to go” działa już nie tylko w Warszawie, Łodzi i w Krakowie, ale także w Białymstoku, Lublinie i w Radomiu.

„Foodsi” to polska aplikacja, która umożliwia kupowanie produktów żywnościowych zagrożonych wyrzuceniem po znacznie niższych cenach. Obecnie strat-up współpracuje z ponad tysiącem kawiarni, restauracji, piekarni i różnej wielkości sklepów w Warszawie, Trójmieście czy we Wrocławiu. Wśród nich są Cafe Vincent, Przystanek Piekarnia i supermarkety Stokrotka. Aplikacja działa w ten sposób, że kawiarnie czy sklepy, zamieszczają informacje o niesprzedanych posiłkach lub produktach i są gotowe je zaoferować po dużo niższej cenie, o ile osoby zainteresowane ich kupnem je samodzielnie odbiorą. W ten sposób zdobywają nowych klientów i zmniejszają ilość marnowanej żywności. „Foodsi” działa od 2019 roku i ma obecnie około 300 tysięcy użytkowników, z czego znaczna większość dołączyła w ciągu ostatniego roku.  

Ciekawi jesteśmy, kiedy do powyższych aplikacji dołączą także sklepy, restauracje z mniejszych miejscowości.

Na świecie

Najwięcej aplikacji ratujących żywność funkcjonuje w dużych miastach w krajach Ameryki Północnej i Europy Zachodniej. „Food for All” to aplikacja działająca w Stanach Zjednoczonych na terenie Bostonu i Nowego Jorku. Niedługo przed godziną zamknięcia restauracje działające w tych miastach wystawiają posiłki tańsze o ok. 80%, które można kupić dzięki aplikacji. Jej użytkownicy mogą również oferować tę żywność najuboższym. „Imperfect Food” to aplikacja działająca w kilkudziesięciu stanach Stanów Zjednoczonych, m.in. zachodniego wybrzeża oraz północno-wschodniej części kraju. Idea polega na sprzedaży dobrej jakości lecz niedoskonałych produktów żywnościowych ze względu na ich rozmiar, kształt lub kolor. Wśród oferowanych produktów są owoce, warzywa, nabiał, ryby czy mięso. „No Food Wasted” to aplikacja funkcjonująca w Holandii. Jej twórcy stawiają sobie za cel zmniejszenie o połowę skali marnotrawienia żywności w ciągu najbliższych pięciu lat. Jej założeniem jest zwiększanie popytu na produkty przecenione z powodu zbliżającego się upływu daty ważności do spożycia. Klienci sklepów otrzymują poprzez aplikację informacje o obowiązujących ofertach.

Warto tym samym zaznaczyć, że aplikacje służące zmniejszeniu skali marnowania żywności pojawiają się także w krajach tzw. Globalnego Południa (innymi słowy w krajach rozwijających się), a także że obejmują swym zasięgiem nieduże miejscowości, a nie tylko miasta.

W stolicy Indii, New Delhi oraz w okręgu administracyjnym otaczającym miasto, działa aplikacja „No Food Waste”. Użytkownicy aplikacji mogą oddać nadwyżkę jedzenia lub wskazać „miejsce głodu”. Do tej pory użytkownicy aplikacji zidentyfikowali około 80 lokalizacji, do których dowożona jest żywność uratowana przed zmarnowaniem. W przypadku, gdy w danym miejscu jest ponad 50 osób, żywność jest im dowożona przez wolontariuszy, natomiast gdy w danej lokalizacji tych osób jest mniej to jest zostawiana w miejscach, z których można ją odebrać.

„Olio” to aplikacja o zasięgu lokalnym, która działa w Wielkiej Brytanii i łączy ludzi mieszkających w pobliżu z lokalnymi piekarniami czy sklepami. Użytkownicy, czyli zarówno konsumenci, jak i przedstawiciele punktów handlowych, mogą odsprzedawać lub odstępować pieczywo, owoce i warzywa lub inną żywność po bardzo okazyjnej cenie.

Kampanie edukacyjne o niemarnowaniu

Większość firm funkcjonujących w oparciu o powyżej wymienione aplikacje, inicjuje i angażuje się w kampanie podnoszące świadomość konsumencką. „Często dobre dłużej – sprawdź zanim wyrzucisz” to inicjatywa „Too good to go”, która ma na celu zmniejszenie ilości wyrzucanego jedzenia z powodu niezrozumienia oznaczeń na etykietach. Partnerami akcji były m.in. Banki Żywności. Zazwyczaj są dwa rodzaje oznaczeń umieszczanych na opakowaniach. „Należy spożyć przed” oznacza, że produkt nie straci swoich właściwości odżywczych i smakowych do określonej daty. Z kolei „należy spożyć do”, wskazuje na termin przydatności do spożycia, po upływie którego żywność może być szkodliwa dla zdrowia. Twórcy kampanii zachęcają do niewyrzucania produktów oznaczonych „najlepiej spożyć przed”, mimo że wskazany termin już upłynął, tylko wykorzystać swoje zmysły do sprawdzenia, czy nadaje się on jeszcze do konsumpcji.

Autorka: Aleksandra Gutowska, Federacja Polskich Banków Żywności

Źródła:

Too Good to Go – https://toogoodtogo.pl/

Foodsi – https://www.foodsi.pl/

Food for All – https://apps.apple.com/us/app/food-for-all/id1214730896

Imperfect Food – https://www.imperfectfoods.com/

No Food Wasted – http://www.nofoodwasted.com/

No Food Waste – https://nofoodwaste.org/

Olio – https://olioex.com/about/

„16 apps helping companies and consumers prevent food waste”, z: https://www.greenbiz.com/article/16-apps-helping-companies-and-consumers-prevent-food-waste (dostęp: 29.09.2021);

„Kupujesz jedzenie za pół ceny i walczysz z marnowaniem żywności. To zasługa tych aplikacji”, z: https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/boom-na-aplikacje-walczace-z-marnowaniem-jedzenia/0xw18gs (dostęp: 29.09.2021);

Projekt „Pola Aktywności” realizowany jest z dotacji programu Aktywni Obywatele – Fundusz Krajowy finansowanego przez Islandię, Liechtenstein i Norwegię w ramach Funduszy EOG.

 

PATRONAT MEDIALNY